Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

czwartek, 21 marca 2013

WIOSNA, ciasto czekoladowe i bestlunch.pl

Jakby nie patrzeć, mamy wiosnę. Co prawda tylko w kalendarzu, bo za oknem hałdy śniegu, nocą mróz i to nie mały, bo -15! Dziś znowu kupiliśmy węgiel a już myśleliśmy, że wystarczy! Zima nie chce odpuścić.. szkoda. Na parapecie kuchennym za to troszkę wiosny... troszeczkę ;)

 A do towarzystwa mini Tośka i Felek ;) dzieło Kondzia :)


W ogóle nie czuję świąt. Masakra jakaś. Nie wiem co gotować, piec. Nic nie wiem.
Zerwałam dziś kilka witek wierzby, może zdąży puścić listki do świąt?

Wsadziłam też do wazonu kilka gałązek jabłoni i lipy.

 A na jemiole zauważyłam dziwną kuleczkę, białą, cóż to może być?
Wczoraj świętowaliśmy urodziny K. Podałam ciasto bardzo czekoladowe, bo BARDZO lubi ;) na gorzkiej czekoladzie z kawą - mniam :)

Przepis na ciasto:
4 jajka
szklanka mąki pszennej
szklanka cukru pudru
2 łyżki mocnej kawy rozpuszczalnej
170g masła
50g dobrej gorzkiej czekolady, min.70%kakao, kupuję w Lidlu

polewa:
250ml śmietany kremówki
 50g dobrego gorzkiej czekolady, min. 70% kakao

Żółtka oddzielamy od białek i ucieramy z cukrem na puszystą masę.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Do żółtek i cukru dodajemy miękkie masło, miksujemy aż będzie puszyste i kremowe.
Następnie dodajemy chłodną czekoladę i kawę (sypką, nie zaparzoną) na końcu mąkę i białka ubite na sztywną pianę.

Do pieca na 30 min, temp. 180st, pieczemy do tzw suchego patyczka.

Wyjmujemy, chłodzimy.

Polewa czy też krem ;)
śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną czekoladę, delikatnie mieszamy i wykładamy na ciasto.
Chłodzimy i gotowe :)

Pyszne, kremowe, dzieci nie polubią bo gorzkawe ;)

Kupiłam kartki świąteczne, czas wysyłać!

Otrzymałam propozycję współpracy od portalu BEST LUNCH gdzie będą zamieszczane moje przepisy :) zgodziłam się, mam nadzieję, że pozyskam nowych czytelników i że będzie to nowe doświadczenie :)

W kominku ogień strzela, ciepełko a na dworze... sami wiecie..
lecę wypisywać kartki :)

Oby do wiosny!
Kama :)

wtorek, 19 marca 2013

dłubię, dłubię i końca nie widać!

CO dłubię?
Wyciągam Murarki z rurek.
Jakież to monotonne.. strasznie!
Wydłubałam 6 pęczków rurek.. uffff

Instrukcja TUTAJ u Bibusy, to Ona zaraziła mnie miłością do tych słodkich oto pszczółek :)

Zobaczcie jak pszczoły śpią w rurkach:


Rozcinamy rurkę, patyczkiem, najlepiej wykałaczką wyciągamy kokony. Dokładnie czyścimy i przekładamy do pudełka w którym muszą być dziurki. Odstawiamy w chłodne miejsce. U nas śpią na ganku.

Poza tym Młoda chora. Tydzień na antybiotyku, kaszel straszny, niby przechodziło, ale pojawiła się gorączka :( dziś znowu u lekarza i okazuje się, że oskrzela zajęte. Kolejny antybiotyk i mam nadzieję, że przejdzie, bo od oskrzeli krok do zapalenia płuc.

Zimno na dworze, PADA ŚNIEG, wieje... ale i tak czekam wiosny!

Pozdrowienia,
Kama :)

niedziela, 17 marca 2013

poczułam dziś wiosnę!

Tyle śniegu u nas!
Ale dziś było tak pięknie na dworze, że grzechem było nie wyjść :)
Poczułam wiosnę :)

Zrobiliśmy ognisko, był GRZANIEC ptaszki śpiewały - bosko!
Co tu więcej pisać...
lepiej oglądać :)

Komu kiełbaska?
Pyszna! Z ogniska najlepsza!

Jaka pieszczocha!




a na deser nasza ulubiona BABECZKA znika nie wiadomo kiedy z talerza!
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam!
Witam nowych obserwatorów - rozgośćcie się!

Buziaki,
Kama.

wtorek, 12 marca 2013

Niby zima a pomidory rosną! A dynia na patelnię!

Tak, zasypało i nas.
Pada od niedzieli chyba i końca nie widać...
Już dosyć, dla mnie wystarczy! I jeszcze ten mróz....


Za oknem mróz a w kuchni zapach pieczonych skrzydełek kurczaka i dyni.
A dynia z imbirem, czosnkiem, cebulką, tymiankiem, pietruszką i uduszona w mleczku kokosowym :)
Dla mnie poezja :)


Skrzydełka przyprawiłam solą, pieprzem, papryką, tymiankiem, czosnkiem, wstawiłam do lodówki na 30minut. Potem piekłam ok 50minut.

I teraz tak...
2 ząbki czosnku, 1 cm imbiru drobno posiekałam,
pół cebulki skroiłam w piórka,
dodałam pół łyżeczki tymianku i pół łyżeczki natki pietruszki,
to wszystko chwilkę podsmażyłam dodając 1 łyżkę masła.
Dodałam dynię pokrojoną w kostkę, od 350g, dusiłam ok 5 minut.
Potem dolałam łyżkę sosu sojowego i pół szklanki mleczka kokosowego.
Poddusiłam ok 5minut.
Sól, pieprz i gotowe!

Fajny intensywny smak!

A tu moje pomidorki :)
 
bazylia :)


koperek :)
 
to czekamy tej wiosny!
Pora wyciągnąć Murarki z rurek, mam zamiar jutro się za to zabrać. Ciekawe jak pójdzie :)

Witajcie nowi Obserwatorzy, bardzo mi miło Was gościć :)
Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich, dzięki wielkie za odwiedziny!

Kama.

sobota, 9 marca 2013

tulipany + maliny = ....... ;)

Wiosenka się zbliża WIELKIMI krokami :) chociaż w tv straszą zimą u nas jak na razie zielono, chociaż zimno bardzo. W nocy mróz , spory, bo do -8, ale ogólnie czuć wiosnę :)

Wczorajszy dzień na wariackich papierach, przygotowałam Dzień Kobiet w klasie Kini - dziewczynki zachwycone a chłopcy dumni ;) Kinia dostała prezent od kolegi, bransoletkę zrobioną z wycinanek ;) potem wyskoczyłam do ulubionej herbaciarni z Agą, pogadałyśmy, lubię te nasze spotkania, bardzo. Odebrałam dzieciaki ze szkoły, przedszkola i pojechaliśmy na urodziny do syna znajomych. Dzieciaki się wyszalały a ja chwilę odetchnęłam. Potem powitały nas, dziewczyny, kwiaty :)
Kocham tulipany!

Ostatnio kupiłam świetny sprzęt :) maszynkę do tarkowania sera. Długo jej szukałam i wreszcie dopadłam :) a dziś upiekłam PYSZNE CIASTO MALINOWE wyciągnęłam resztę malin z zamrażarki, ostatnie, niestety.. i tę właśnie maszynkę wykorzystałam do ścierania ciasta! Rewelka! Ręce mi opadały za każdym razem jak z tarką sterczałam nad blachą - ciężka robota ciachać tak zmrożone ciacho ;) teraz już luzik, raz dwa i zrobione :) macie taki sprzęt? :)

A ciasto... doskonałe!


Jeśli macie maliny, spróbujcie, rewelacja, okruszki malinowe.... ach do lata, do lata! :)

Witajcie nowi obserwatorzy, dzięki, że zaglądacie, wszyscy :)

Spokojnego weekendu życzę,
Kama.

I jeszcze te tulipany śliczne..


czwartek, 7 marca 2013

POMÓŻMY PIOTRUSIOWI!

Apel zamieściła BUBISA ale jeszcze i ja poproszę o przekazanie Waszego 1% podatku :)
Jeśli możecie.. to nic nie kosztuje!

APEL  RODZICÓW  PIOTRUSIA

 Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o pomoc dla naszego trzyletniego, niepełnosprawnego syna, który urodził się z niewykształconą prawą nóżką.
Wada Piotrusia uniemożliwia mu samodzielne chodzenie. Do tego celu Piotruś potrzebuje protezy podudzia i stałej rehabilitacji.


 Dzięki rehabilitacji i ćwiczeniom w domu Piotruś z dnia na dzień robi duże postępy. Jednak bez stałej opieki rehabilitantów i częstej wymiany protez Piotruś nie będzie chodził. Rehabilitacja i proteza potrzebne Piotrusiowi przekraczają nasze możliwości finansowe. Zwłaszcza, że takie małe dziecko szybko rośnie i protezy trzeba wymieniać minimum dwa razy          w roku.
Dlatego zwracamy się do wszystkich Instytucji i Ludzi czułych na cierpienie dzieci z prośbą

 o wsparcie.

 Wszelkie ewentualne wpłaty proszę kierować na konto:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
NIP 118-14-28-385 , KRS 0000037904
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362


Z dopiskiem: 14589 Witkowski Piotr Świnoujście- darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Jeśli chcesz możesz przekazać Piotrusiowi 1% swojego podatku!


 W PIT-28 w pozycji nr 125 wpisujemy nr KRS, czyli "0000037904", w pozycji nr 126 wpisujemy kwotę, a w pozycji nr 127 wpisujemy "14589 Witkowski Piotr "

W PIT-36 w pozycji nr 302 wpisujemy nr KRS, czyli "0000037904", w pozycji nr 303 wpisujemy kwotę, a w pozycji nr 304 wpisujemy "14589 Witkowski Piotr "

W PIT-37 w pozycji nr 123 wpisujemy nr KRS, czyli "0000037904", w pozycji nr 124 wpisujemy kwotę, a w   pozycji nr 125 wpisujemy "14589 Witkowski Piotr "
        
                                              Dane kontaktowe: marta.witkowska@msr.com.pl


My nasz podatek przekazaliśmy właśnie Piotrusiowi. Jeśli i Wy możecie, prosimy :)

Pozdrowienia,
Kama. 

środa, 6 marca 2013

pachnie pięknie wiosną :)

Zlatują się gęsi, żurawie. Piękny widok!
Widać już pierwsze liście tulipanów, krokusów :)
Co raz mniej śniegu, chociaż zapowiadają w sobotę opady..
Na jeziorze jeszcze lód, już mi się marzą skrzące się w słońcu fale..
Pierwsza zielenina tej wiosny :)



Zrobiłam też porządek ze storczykiem. Zmarniał, jakiś taki się zrobił ni jaki.. więc.... wyciągnęłam z donicy, obcięłam wszystkie zdechłe korzenie, dałam nowe świeże podłoże, kupiłam nawóz, mgiełkę do zraszania i czekam na efekty ;)


W weekend zrobiłam "Skitell's tort" ;) dzieciaki zachwycone a te cukierki powiem Wam szczerze - masakryczne w smaku, wcześniej nie próbowałam i teraz już wiem, że moja dzieciarnia więcej już tego nie tknie. Ble.

Pomidorki wschodzą, pory też, reszta śpi ;) czekam :)
Floris mój rośnie jak na drożdżach, zaraz 2 latka! Kiedy to zleciało?
ślicznota moja mała ;) tak mi przypomina Konrada w jego wieku ;) ten błysk w oku! :)

Na koniec.. ubawiłam się ostatnio słysząc jak dzieci z klasy Kingi rozmawiają między sobą ;)
Mają zajęcia na basenie, w ramach w-f, są zachwycone oczywiście. Ja chodzę i pomagam je ogarnąć po wyjściu już z wody. Suszenie, czesanie dziewczyn (wszystkie hodują włosy do komunii, więc jest przy czy robić ;) tak to "obrabiamy" z wychowawczynią dzieciaki i nagle poczułyśmy mocny zapach męskiej wody toaletowej.
Mówię: "o.. chłopaki, który to się tak wyperfumował?"
Na co jeden z chłopców dumny oczywiście: " to ja! Pięknie pachnie, prawda? Pożyczyłem chłopakom! Niech ładnie pachną ;)"
Ja: "a to dezodorant na ciało czy na ubrania?"
Młody: "na ciało, ale pryskam na ubranie, bo tak to mnie piecze"

Uśmiałyśmy się do łez!

Wszystkiego dobrego!
Kama.

piątek, 1 marca 2013

MARZEC!

W końcu!
Doczekałam się! Słoneczko tak pięknie świeci, chociaż zimno, mroźno i wiatr szaleje na dworze ;)
Ale to nic! Ptaszki śpiewają, bezchmurne niebo i to słońce!

Komu brakuje, przesyłam!
Lada dzień urodziny starszego :) Kurcze, 8 lat! Robię tort, pierwszy raz! Zawsze kupuję... A Starszy poprosił właśnie bym zrobiła, więc... będę działać ;)

Potem urodziny K., święta.. oj ani się obejrzymy a będzie maj :)

W niedzielę przyjeżdżają znajomi, będzie ognisko i zbieranie obciętych gałęzi lipy :) oby pogoda dopisała!

Wczoraj dzieciaki wybiegły do sadu i krzyczą: "jest trawa, trawa! Trawko, jak dawno Cię nie widzieliśmy!" :))) już nie długo! Będzie trampolina i rowery i grzebanie w piasku i bieganie za piłką i pływanie łódką ;) nie długo :)
Peira jaką minę zrobiła :)))

Udanego weekendu!
Pozdrowienia :)