Kocham granolę. Chyba przyznać muszę, że bardziej niż OWSIANKĘ ;) i marzy mi się takie ŚNIADANKO :)
Wracając do granoli. Lepszego śniadania, takiego na szybko to chyba nie ma? Pyszne orzechy, rodzynki, morele. W sumie można dodać to co się lubi! U mnie na dziś:
prażone orzechy laskowe (prażymy na patelni bez oleju lub w piekarniku - zapach cudny!);
rodzynki, morele (oczywiście sparzone wcześniej);
otręby owsiane i żytnie, również prażone.
Wszystko razem mieszamy dodając łyżkę miodu, starty imbir, cynamon....
doskonałe! Czy to z mlekiem, jogurtem, kefirem, maślanką... mniam :)
Słonko dziś przygrzewało. Zauważyłam też kilku śmiałków na jeziorze, odważni, od poniedziałku odwilż, bałabym się wejść na taflę. Ale przyznać trzeba, że jezioro wygląda bosko całe białe :)
Kitka przychodzi zagrzać się do domu. Młoda nie ma serca jej nie wpuścić ;)
Mleczka się napiła, Kinia ją wyściskała a potem pod samo okno tarasowe przyniosła nam swoją zdobycz.. mysz.. którą w połowie zjadła. Widok dziwny. Nie jestem przyzwyczajona. Podobno jak kot przynosi takie okazy jest to oznaką wdzięczności. Podziękowała i poszła a ja tę połowę myszy musiałam usunąć z naszego zasięgu wzroku..
Na koniec nasze ostatnie dzieło :) pralnia i garderoba. Nareszcie wszystko mam na górze, nie muszę ganiać z brudnymi gaciami na dół do pralki :))) nie szaleliśmy z płytkami czy panelami, wybraliśmy zwyczajne a wyszło naprawdę fajnie :)) do garderoby musimy zamontować jeszcze szafę na buty. Na ubrania już jest, stara z naszej poprzedniej sypialni.
pralnia tuż obok, zamontowaliśmy spust w podłodze, by raz dwa zmyć ociekającą wodę np. z firan czy zasłon :)
i tak to z 11 pomieszczeń na górze zrobiliśmy kolejne 2! Zostały jeszcze 2 :) i to chyba będzie nasza nowa sypialnia z łazienką. Ta w której teraz urzędujemy jest zimą trochę za chłodna. Okna ogromne, pokój położony od strony jeziora.. pomyślimy :) stara sypialnia wtedy pójdzie na wynajem, letnicy będą na pewno zadowoleni - taki widok z okna... ;)
Witam serdecznie nowego Obserwatora!
Pozdrawiam,
Kama :)
Szukaj na tym blogu
Obserwatorzy
piątek, 28 grudnia 2012
czwartek, 27 grudnia 2012
fajne święta, odpoczęliśmy
Jak tam po świętach?
U nas było leniwie, spokojnie.
Co prawda już w Wigilię dopadło mnie choróbsko, straszny ból gardła, głowy, katar... podleczyłam się i żyję ;)
Śnieg popłynął zaraz w pierwszy dzień świąt a szkoda, bo dzieci dostały narty od Mikołaja :)
Mam jednak nadzieję, że będą miały okazje je wykorzystać jak należy. Konrad już wpadł na pomysł, że będzie zjeżdżał ze zjeżdżalni jak Małysz! Ten to ma pomysły :))
A dziś pogodowo u nas bardzo jesiennie.. pada deszcz.. chociaż ranek zapowiadał się bardzo wiosennie. Słonko świeciło cudnie. Gdy wietrzyłam na górze wszystkie sypialnie zapachniało wiosną :) w sumie dobrze, że nie ma mrozu, wyluzujemy z ogrzewaniem, piec nie będzie hulał na 100000%.
Na szczęście jedzenia zrobiłam w sam raz, nie ma jakiegoś wyjadania, bo się zepsuje, super. Ciasta jeszcze tylko kuszą :))) Mieliśmy okazję spotkać się z Eweliną i Kubą, bo przyjechali do rodziców na BN - zrobili wszystkim niespodziankę :))) fajnie było :) a teraz Sylwester! Mamy wolną chatę, bo rodzice wezmą dzieci, znajomi poinformowani i zobaczymy co z tego wyjdzie :)))) jeśli się nie uda, spędzimy tę noc SAMI ;)
Nasze BN w skrócie ;)
Pozdrawiam,
Kama :)
U nas było leniwie, spokojnie.
Co prawda już w Wigilię dopadło mnie choróbsko, straszny ból gardła, głowy, katar... podleczyłam się i żyję ;)
Śnieg popłynął zaraz w pierwszy dzień świąt a szkoda, bo dzieci dostały narty od Mikołaja :)
Mam jednak nadzieję, że będą miały okazje je wykorzystać jak należy. Konrad już wpadł na pomysł, że będzie zjeżdżał ze zjeżdżalni jak Małysz! Ten to ma pomysły :))
A dziś pogodowo u nas bardzo jesiennie.. pada deszcz.. chociaż ranek zapowiadał się bardzo wiosennie. Słonko świeciło cudnie. Gdy wietrzyłam na górze wszystkie sypialnie zapachniało wiosną :) w sumie dobrze, że nie ma mrozu, wyluzujemy z ogrzewaniem, piec nie będzie hulał na 100000%.
Na szczęście jedzenia zrobiłam w sam raz, nie ma jakiegoś wyjadania, bo się zepsuje, super. Ciasta jeszcze tylko kuszą :))) Mieliśmy okazję spotkać się z Eweliną i Kubą, bo przyjechali do rodziców na BN - zrobili wszystkim niespodziankę :))) fajnie było :) a teraz Sylwester! Mamy wolną chatę, bo rodzice wezmą dzieci, znajomi poinformowani i zobaczymy co z tego wyjdzie :)))) jeśli się nie uda, spędzimy tę noc SAMI ;)
Nasze BN w skrócie ;)
Pozdrawiam,
Kama :)
niedziela, 23 grudnia 2012
lecę z życzeniami :)))
Pogodnych, radosnych, spokojnych Świąt Wam życzymy!
Odpocznijcie, odetchnijcie... niech Mikołaj przyniesie Wam upragnione prezenty, niech kolęda niesie się po całym domu.. niech te Święta będą wyjątkowe :)
A święta zapowiadają się mroźne i co najważniejsze, białe! Pachnie u nas choinką, makowcem, keksem z bakaliami i sernikiem ;) wszystkie przepisy z zeszłego roku - więcej nie trzeba :) a z makowca jestem mega dumna! Piękny i smaczny wyszedł :)))
Ciasto na pierogi nie wyszło - nie wiem czemu??? Dwa razy próbowałam, jutro jeszcze zagniotę - bólu nie ma, bo mama przywiezie, ale i tak spróbuję ;)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego!
Szczególne życzenia ślemy do naszych najbliższych, którzy nie mogli przyjechać w tym roku do domu na święta.. do Dianki, Floriska i Berta, do Ewelki i Kuby oraz do Klaudii i Maćka :******
Lecę wieszać pomarańcze na choince :)
Wspaniałych Świąt!
Kama :)
Odpocznijcie, odetchnijcie... niech Mikołaj przyniesie Wam upragnione prezenty, niech kolęda niesie się po całym domu.. niech te Święta będą wyjątkowe :)
A święta zapowiadają się mroźne i co najważniejsze, białe! Pachnie u nas choinką, makowcem, keksem z bakaliami i sernikiem ;) wszystkie przepisy z zeszłego roku - więcej nie trzeba :) a z makowca jestem mega dumna! Piękny i smaczny wyszedł :)))
Ciasto na pierogi nie wyszło - nie wiem czemu??? Dwa razy próbowałam, jutro jeszcze zagniotę - bólu nie ma, bo mama przywiezie, ale i tak spróbuję ;)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego!
Szczególne życzenia ślemy do naszych najbliższych, którzy nie mogli przyjechać w tym roku do domu na święta.. do Dianki, Floriska i Berta, do Ewelki i Kuby oraz do Klaudii i Maćka :******
Lecę wieszać pomarańcze na choince :)
Wspaniałych Świąt!
Kama :)
sobota, 22 grudnia 2012
jeszcze kilka chwil..
Uciekła sobota nie wiadomo kiedy.
Tak samo uciekną świąteczne dni.
Upiekłam wieczorem sernik z brzoskwiniami a praktycznie cały dzień ogarniałam chatę. Nie szalałam ze sprzątaniem, nie miałam kiedy. Przecież nie to jest najważniejsze..
Jutro działam w kuchni. Dzieciaki jadą do babci ubierać choinkę, zostają na noc, więc luz będzie totalny :)
Jutro piekę keks z bakaliami i makowiec robię barszczyk, śledzie, sałatkę jarzynową, uszka
pracowity dzionek ;)
Ustroiliśmy schody ;)
wyglądają bajecznie :)
A jak tam u Was?
Macie śnieg?
U nas jest.
Mróz też :))) -13 w dzień :)
Pozdrowionka,
Kama :)
Tak samo uciekną świąteczne dni.
Upiekłam wieczorem sernik z brzoskwiniami a praktycznie cały dzień ogarniałam chatę. Nie szalałam ze sprzątaniem, nie miałam kiedy. Przecież nie to jest najważniejsze..
Jutro działam w kuchni. Dzieciaki jadą do babci ubierać choinkę, zostają na noc, więc luz będzie totalny :)
Jutro piekę keks z bakaliami i makowiec robię barszczyk, śledzie, sałatkę jarzynową, uszka
pracowity dzionek ;)
Ustroiliśmy schody ;)
wyglądają bajecznie :)
A jak tam u Was?
Macie śnieg?
U nas jest.
Mróz też :))) -13 w dzień :)
Pozdrowionka,
Kama :)
czwartek, 20 grudnia 2012
3 dni :)))
Dziś kolorowo i nadal pierniczkowo :)))
Choinka z pierniczków :)
pudełko na jutro dla Kini do szkoły, klasowa wigilia, każde ciastko podpisane imieniem dziecka ;)
spakowaliśmy dziś paczki dla Florisa, Dianki i Berta :)) pierniczki oczywiście też ;)
na szczęście już jutro piątek!
Koniec wczesnego wstawania i trochę laby nam się szykuje!
Śnieg jest, mróz też, bałwan stoi, więc dzieci szczęśliwe :))
Dzięki za odwiedziny, witam nowych obserwatorów i zmykam!
Paaa :)
Kama :)
Choinka z pierniczków :)
pudełko na jutro dla Kini do szkoły, klasowa wigilia, każde ciastko podpisane imieniem dziecka ;)
spakowaliśmy dziś paczki dla Florisa, Dianki i Berta :)) pierniczki oczywiście też ;)
na szczęście już jutro piątek!
Koniec wczesnego wstawania i trochę laby nam się szykuje!
Śnieg jest, mróz też, bałwan stoi, więc dzieci szczęśliwe :))
Dzięki za odwiedziny, witam nowych obserwatorów i zmykam!
Paaa :)
Kama :)
środa, 19 grudnia 2012
odliczamy dni?
Do świąt? Oczywiście :)))
4 dni :)))
Tydzień zwariowany jakich mało. Śniegu w sam raz, dziś, bo początek tygodnia, gdy prószyło i prószyło.. nie było wesoło. Głównie jeśli chodzi o jazdę autem. Drogi zaśnieżone, chociaż pługi i cała reszta widać było, pracowali w pocie czoła.. no ale co zrobić, jak wiatr okropny a z nieba leci biały puch? Niby wszystko oks, tylko najgorzej jak jedziesz z 4 dzieci na pokładzie, droga jest wąska, że mieści się na niej jedno auto a Ty masz bliskie spotkanie z autobusem na jednym pasie... jakoś daliśmy radę i mam nadzieję, że będzie tak dalej :))) od wczoraj nie pada, drogi doprowadzone do stanu używalności, więc luzik :) za to zapowiadają mrozy :D piątek -18 - czyżby udało się pobiegać w troszkę lżejszej garderobie po sadzie??? Zobaczymy :))
Choinka kupiona, stoi i cieszy oko w salonie :) pachnie..
Ale nie tylko choinką! Dziś popołudnie spędziliśmy na pieczeniu pierniczków :))) dobrze, że tylu pomocników to poszło raz dwa :) jutro będziemy zdobić. A przepis tutaj na pierniczki :)
Ku pamięci kilka fotek naszej pierwszej żywej choinki w domku na wsi :)))
Powiem szczerze, że jakoś mi tak szkoda tych drzewek.. wiem, że specjalnie sadzone, by potem przeznaczyć je właśnie na święta, ale.....
a tak jechała :))
bombeczki ręcznie malowane pięknie się prezentują..
pierniczkowi pomocnicy w akcji :)
A w zeszły weekend zamieszkał na naszej posesji piękny bałwan :)))
Jeszcze 2 dni wczesnego wstawania!
Bosko :)))
Pozdrowienia z pięknych zimowych Mazur!
Kama :)
4 dni :)))
Tydzień zwariowany jakich mało. Śniegu w sam raz, dziś, bo początek tygodnia, gdy prószyło i prószyło.. nie było wesoło. Głównie jeśli chodzi o jazdę autem. Drogi zaśnieżone, chociaż pługi i cała reszta widać było, pracowali w pocie czoła.. no ale co zrobić, jak wiatr okropny a z nieba leci biały puch? Niby wszystko oks, tylko najgorzej jak jedziesz z 4 dzieci na pokładzie, droga jest wąska, że mieści się na niej jedno auto a Ty masz bliskie spotkanie z autobusem na jednym pasie... jakoś daliśmy radę i mam nadzieję, że będzie tak dalej :))) od wczoraj nie pada, drogi doprowadzone do stanu używalności, więc luzik :) za to zapowiadają mrozy :D piątek -18 - czyżby udało się pobiegać w troszkę lżejszej garderobie po sadzie??? Zobaczymy :))
Choinka kupiona, stoi i cieszy oko w salonie :) pachnie..
Ale nie tylko choinką! Dziś popołudnie spędziliśmy na pieczeniu pierniczków :))) dobrze, że tylu pomocników to poszło raz dwa :) jutro będziemy zdobić. A przepis tutaj na pierniczki :)
Ku pamięci kilka fotek naszej pierwszej żywej choinki w domku na wsi :)))
Powiem szczerze, że jakoś mi tak szkoda tych drzewek.. wiem, że specjalnie sadzone, by potem przeznaczyć je właśnie na święta, ale.....
a tak jechała :))
bombeczki ręcznie malowane pięknie się prezentują..
pierniczkowi pomocnicy w akcji :)
A w zeszły weekend zamieszkał na naszej posesji piękny bałwan :)))
Jeszcze 2 dni wczesnego wstawania!
Bosko :)))
Pozdrowienia z pięknych zimowych Mazur!
Kama :)
sobota, 15 grudnia 2012
zapraszam na PYZY i ciasteczka KOKOSOWE :)
Jak obiecałam familii tak zrobiłam! Pyzy wyszły super, ale nie obeszło się bez dreszczyku emocji haaa ;)
Otóż... ziemniaki wzięłam od mamy, bo super odmiana, Bryza, idealna właśnie do pyz, placków ziemniaczanych, kopytek. Ekologiczne. Wszystko ładnie, piękne, robiłam z przepisu Smacznej Pyzy ;) zabrałam się za gotowanie i co??? Wyciągam same kulki mięsne! Bez ziemniaków! HA HA! Ha..
Dodałam do ziemniaków mąki ziemniaczanej i stał się cud ;) myślałam, że bez mąki właśnie się obędziemy, bo ziemniaczki były super, nie rozlatywały się, nie wiem o co kaman? Ktoś wie? Ale co tam, pycha są! Są, bo nawet się ostało 15 sztuk na jutro do odsmażenia ;) a takie chrupiące w kolorze złotym... ojjjjjjjjj :)))
Słuchamy Adele, koncert z 2011 Royal Albert Hall, podjadamy ciasteczka kokosowe, przed chwilą wyszły z pieca... a na dworze zimno! Wieje paskudnie... w kominku ogień pyrka.. fajna sobota :)
100g masła
3 łyżki cukru trzcinowego
2 żółtka
kilka kropel aromatu waniliowego
1 szklanka wiórków kokosowych
0,5 szklanki mąki krupczatki
0,5 szklanki mąki pszennej
zagniatamy ciasto, wkładamy do zamrażalnika na pół godzinki, po tym czasie tak jak maślane, kulki, na papier, wzorki i do pieca na 30 minut :)))
Witajcie nowi Obserwatorzy!
Kama :)
Otóż... ziemniaki wzięłam od mamy, bo super odmiana, Bryza, idealna właśnie do pyz, placków ziemniaczanych, kopytek. Ekologiczne. Wszystko ładnie, piękne, robiłam z przepisu Smacznej Pyzy ;) zabrałam się za gotowanie i co??? Wyciągam same kulki mięsne! Bez ziemniaków! HA HA! Ha..
Dodałam do ziemniaków mąki ziemniaczanej i stał się cud ;) myślałam, że bez mąki właśnie się obędziemy, bo ziemniaczki były super, nie rozlatywały się, nie wiem o co kaman? Ktoś wie? Ale co tam, pycha są! Są, bo nawet się ostało 15 sztuk na jutro do odsmażenia ;) a takie chrupiące w kolorze złotym... ojjjjjjjjj :)))
Słuchamy Adele, koncert z 2011 Royal Albert Hall, podjadamy ciasteczka kokosowe, przed chwilą wyszły z pieca... a na dworze zimno! Wieje paskudnie... w kominku ogień pyrka.. fajna sobota :)
100g masła
3 łyżki cukru trzcinowego
2 żółtka
kilka kropel aromatu waniliowego
1 szklanka wiórków kokosowych
0,5 szklanki mąki krupczatki
0,5 szklanki mąki pszennej
zagniatamy ciasto, wkładamy do zamrażalnika na pół godzinki, po tym czasie tak jak maślane, kulki, na papier, wzorki i do pieca na 30 minut :)))
Witajcie nowi Obserwatorzy!
Kama :)
czwartek, 13 grudnia 2012
kosz na drzewo, lodowisko, skarpety i rum :)
Tyle tego dziś :) i dobrze ha :)
Odebraliśmy kosz :) tak jak mówiłam, wyszło bosko, zobaczcie sami!
W końcu będzie porządek a dodatkowo drzewo będzie się suszyło :)
Wybrałyśmy się dziś z Kinią na lodowisko. Jeździłam w młodości. Dalekiej młodości ;) myślałam, że będzie kiepsko, ale nie - to jak jazda na rowerze ;) Kinia dopiero zaczyna, więc wypożyczyłyśmy Pana Pandę do pomocy :) fajnie było!
Wyskoczyłam też dziś na herbatkę z Agą, jak zwykle było bosko, smacznie i przyjemnie :) to już nasz taki rytuał, prawda Aga? ;) Mikołaj zostawił u niej dla mnie paczuszkę a w niej cieplutkie skarpetki i buteleczka rumu :))) Jak to powiedziała Aga: "wskoczysz w skarpetuszki, do herbatki dodasz rumu i będzie ok!"
Racja! Dzięki Aga!!! :*****
Na koniec pochwalę się, że zostanę ciocią!!! Floris najprawdopodobniej będzie miał siostrzyczkę! Bosko, prawda? :)))
A to mój Słodziak ;)
Z mroźnymi pozdrowieniami!
Kama :)
Odebraliśmy kosz :) tak jak mówiłam, wyszło bosko, zobaczcie sami!
W końcu będzie porządek a dodatkowo drzewo będzie się suszyło :)
Wybrałyśmy się dziś z Kinią na lodowisko. Jeździłam w młodości. Dalekiej młodości ;) myślałam, że będzie kiepsko, ale nie - to jak jazda na rowerze ;) Kinia dopiero zaczyna, więc wypożyczyłyśmy Pana Pandę do pomocy :) fajnie było!
Wyskoczyłam też dziś na herbatkę z Agą, jak zwykle było bosko, smacznie i przyjemnie :) to już nasz taki rytuał, prawda Aga? ;) Mikołaj zostawił u niej dla mnie paczuszkę a w niej cieplutkie skarpetki i buteleczka rumu :))) Jak to powiedziała Aga: "wskoczysz w skarpetuszki, do herbatki dodasz rumu i będzie ok!"
Racja! Dzięki Aga!!! :*****
Na koniec pochwalę się, że zostanę ciocią!!! Floris najprawdopodobniej będzie miał siostrzyczkę! Bosko, prawda? :)))
A to mój Słodziak ;)
Z mroźnymi pozdrowieniami!
Kama :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































