Nic to!
Pikowałam astry, posadziłam 36 sztuk arbuza, wysiałam dodatkowo pomidorki, Malinówki, zmieniłam ziemię fiołkowi , Baś - moja bazylia ujrzała światło dzienne! Dziwne to dla mnie jakieś, bo wszystkie nasionka wyszły na ziemię i tak to sobie kiełkują! Czy przeżyją, zobaczymy. A i melisa się pokazała ;) z całej paczki aż 3 wykiełkowały ;) Panowie fachowcy prawie skończyli nasz taras. Jakoś szybko poszło, strasznie się cieszę :) jutro wylewka a potem już tylko płytki i gotowe!
Nasz kawaler wpada sobie na chwilę, potem ucieka, czyżby szukał kobity? :)
Chciałam kupić jeszcze jednego redodendrona, ale niestety pusto już w Biedroneczce. Nie dziwne, okazja była świetna.
A nasz wprowadził się do zagajnika między tuje a choinki :)
plany na weekend:
jutro szybkie gotowanie, obiadek, Lwie Paszcze na deser a potem na podwórko.
Układanie skalniaka, szykowanie ziemi pod ziemniaczki i pewnie ognisko!
Czyścimy też pomalutku dno jeziorka, plaża będzie piękna :)
K. może zacznie robotę w domku na drzewie, bo dzieciaki już doczekać się nie mogą.. ja szczerze mówiąc, też :)
Oby pogoda dopisała!
Słońca, słońca życzę na te wolne dni!
Na koniec taras ;)
Kupiłam 2 budki dla ptaków ;) dla szpaków, wróbli, zobaczymy, czy ktoś się wprowadzi :)))
Pozdrowionka!











































